Shop Mobile More Submit  Join Login
About Photography / Hobbyist Beata- or Beciak.Female/Poland Recent Activity
Deviant for 3 Years
Needs Core Membership
Statistics 179 Deviations 666 Comments 4,643 Pageviews
×

Newest Deviations

Favourites

Groups

Activity


Zgodziłam się wziąć na swoje barki niewyobrażalnie wielki ciężar. Zrobiłam to dobrowolnie, bez słowa skargi czy sprzeciwu. Przecież służba była moim życiem od dnia narodzin- urodzona na stacji kosmicznej, gdzie matka była dowódcą. Wychowana na stacjach, gdzie rodzice wykonywali misje. I potem, natychmiast po przekroczeniu pełnoletniości podjęłam własną służbę.  Czy zrobiłam to, bo tylko takie życie znałam? Czy faktycznie był to mój świadomy wybór?  Czy postąpiłabym tak samo wiedząc, jaki los mnie czeka?
Nigdy dotychczas nie odpowiedziałam przecząco na to pytanie- ani po Skylliańskim Blitzu, ani podczas morderczego szkolenia N7, ani podczas piekła rozpętanego przez zbliżającą się zagładę, ani ginąć za swoją załogę.  Co więc stało się tym razem, że po raz pierwszy żałowałam miejsca, do którego doprowadziła mnie ścieżka mojego życia?
Wiele śmierci już widziałam. Wiele razy doświadczyłam bólu straty czy poczucia winy ocalałej. Ale jeszcze nigdy czas nie zatrzymał się, aby szyderczo napawać moim przerażeniem- niczym niesforne dziecko szczerzy ząbki do poirytowanego opiekuna, tak czas stanął w miejscu, aby napawać się wygraną nade mną.

***

Bezwładne, nieruchome ciało mężczyzny leżało zaledwie dwa metry ode mnie. Dokładnie za roztrzaskanym ciałem maszyny, której rdzeń zniszczyły moje pociski rozszarpujące. Nie zmieniało to jednak okrutnej prawdy, że były to zarazem najdłuższe i najkrótsze dwa metry, jakie musiałam pokonać w życiu.
Wszystkie wskaźniki mojego hełmu pokazywały zerowe oznaki aktywności, gdy mierzyły funkcje życiowe mężczyzny. Nawet jedna linia nie zakrzywiała się w tak dobrze znane wzory. Mierniki cyfrowe uparcie wskazywały rzędy zer, podkreślając grozę sytuacji.


Kocham cię za bardzo, żeby cię stracić…

Ile razy już w ciemności nocy słyszałam ten szept? Ile razy przywoływałam wspomnienie ciepłych warg na moim czole? Choć sytuacja między nami wyglądała tak beznadziejnie tragicznie nie zmieniało to faktu, że same wspomnienia wystarczały, aby odpędzić upiory nocy. Że czepianie się samej nadziei na poprawę naszych relacji pomagało uporać się z trudnościami, które napotykałam na mojej drodze.
Choć nigdy dotąd nie pozwalałam na to emocjom czułam, że tym razem przegrałam z nimi. Przerażenie sparaliżowało mnie, uniemożliwiając poruszenie. Choć powinnam natychmiast sprawdzić, czy jednak moje mierniki się nie mylą to stałam, czując zimny skurcz przerażenia, pełznący wzdłuż kręgosłupa i zatrzymujący mnie w miejscu. Drżenie własnych, zimnych dłoni i oszałamiający szum krwi, który wypełniał mi uszy...


- Shepard!- Jakimś cudem do mojego otępiałego umysłu dotarł głos Jokera- Musimy uciekać, natychmiast! Chyba, że chcesz walczyć ze Żniwiarzami teraz!
Zarejestrowałam nieprzyjemnie niskie, wibrujące dźwięki jakie maszyny wydawały, wchodząc w atmosferę planety. Czegokolwiek bym nie robiła, gdziekolwiek bym się nie znalazłam, Żniwiarze byli tylko o krok za mną...
Zmusiłam się do działania. Odepchnęłam od siebie niechciane myśli i przerażenie, które z taką siłą mnie sparaliżowało.
Chociaż jakaś pierwotna cześć mnie miała ochotę dopaść ciała Kaidana i po prostu się rozpłakać.
Shepard. Komandor Shepard.
- Vega, zabierz Kaidana!
Sama zaś dopadłam do ciała maszyny i zarzuciłam je sobie na ramię. Upewniłam się, że porucznik wykonuje moje polecenie i odwróciłam się, aby za Liarą wejść po otwartym luku hangaru na fregatę.  Tam doskoczyło do nas kilka osób z załogi- ktoś odebrał ode mnie maszynę, dwie osoby przybiegły z noszami, na których Vega położył Kaidana. Odepchnęłam mężczyzn, którzy chcieli pomóc i klękając przy nim wprawnymi ruchami zerwałam potrzaskany hełm z jego głowy.
- Zabierzmy go do ambulatorium- usłyszałam głos Liary gdzieś za plecami, gdy ściągałam rękawice, aby sprawdzić jego obrażenia. Przycisnęłam drżące place do odpowiedniego miejsca na jego szyi. Lustrowałam jego posiniaczoną, zakrwawioną twarz zastanawiając się, jak bardzo zmieniło się ciśnienie w hełmie i jakie nieodwracalne obrażenia mogło to wywołać w mózgu...
Niemal odetchnęłam z ulgą, gdy poczułam pod opuszkami delikatne pulsowanie.
- Natychmiast do ambulatorium- rozkazałam czekającym w pogotowiu żołnierzom, wstając. Dopiero teraz zdjęłam własny hełm, ciskając nim o podłogę w ślad za rękawicami- Tę maszynę również- wskazałam na pogruchotanego syntetyka- Joker, kurs na Cytadelę!
- Tak jest!
ME3 - Wybory II (WIP)
Druga część Wyborów. Wyjątkowo krótka, ale bez niej nie mogę przejść dalej.
Zatem... będzie w wersji WIP. Mam nadzieję, że nadejdzie dzień, kiedy zaprowadzę z nią porządek, a tymczasem...
Tadam! :)

Poprzednia część:eamycross.deviantart.com/art/M…

Większosć świata i postaci należy do BioWare.
Loading...
(...)
"Są takie noce
od innych ciemniejsze,
kiedy się wolno rozpłakać,
wolno powtarzać słowa najświętsze,
mówić o wróżbach i znakach"
(...)

deviantID

EamyCross's Profile Picture
EamyCross
Beata- or Beciak.
Artist | Hobbyist | Photography
Poland
Niepoprawna marzycielka, twardo stąpająca po ziemi. Egoistyczna egocentryczka, otwarta na potrzeby innych. Rasowa moralistka, dla której dobra materialne mają najmniejszą wartość. Wycięta z kontekstu własnego życia. Do mnie trzeba przywyknąć, ale ludziom zwykle brakuje cierpliwości.
Interests

AdCast - Ads from the Community

×

Comments


Add a Comment:
 
:iconvinghen:
Vinghen Featured By Owner Mar 16, 2014   Traditional Artist
Jeso, a ja nawet za watcha nie podziękowałam! :O Mea culpa, mea culpa wielka! :bow: :glomp: 
Reply
:iconeamycross:
EamyCross Featured By Owner Mar 16, 2014  Hobbyist Photographer
Ależ niezamaco! :D
Reply
:iconvinghen:
Vinghen Featured By Owner Mar 16, 2014   Traditional Artist
:glomp: :D :D
Reply
:iconvulpenkreutz:
VulpenKreutz Featured By Owner Sep 15, 2013
"... Co dzień miodzie 
Tym mi smakujesz słodziej!
Szczodrością moich dni,
Dziękuję Ci!"

Merci:)
Reply
:iconeamycross:
EamyCross Featured By Owner Sep 15, 2013  Hobbyist Photographer
O, a ten cytat z czego?

Niezamaco ;)
Reply
:iconvulpenkreutz:
VulpenKreutz Featured By Owner Sep 15, 2013
"Jan Kochanowski" Jacka Kaczmarskiego:*
Reply
:iconeamycross:
EamyCross Featured By Owner Sep 15, 2013  Hobbyist Photographer
Mhm...
Reply
:iconavarati-elvo:
Avarati-Elvo Featured By Owner Jul 4, 2013  Student Writer
Nowy rozdział o Saszku!
Reply
:iconmart120:
MArt120 Featured By Owner May 8, 2013  Student Traditional Artist
Dzięki za :+devwatch: <3
Reply
:iconeamycross:
EamyCross Featured By Owner May 8, 2013  Hobbyist Photographer
Niezamaco ;)
Reply
Add a Comment: